piątek, 14 grudnia 2012

PIĄTKOWO

Integracja zakończyła się potężnym katarem i nieobecnością większości z nas w pracy.
I ja dziś odwiedziłam lekarza. Na szczęście u mnie nie jest źle i poza kilkoma tabletkami, zaleceniem wygrzania się i herbatą imbirową nie ma większego dramatu. Dobrze jednak być w domu nieco wcześniej. Odpoczywam. Czeka na mnie mnóstwo zajęć - wiadomo przygotowania do świąt. Samo się nie zrobi. A jednak dziś relax. O wszystkim innym pomyślę jutro - niczym Scarlett.

Z wyjazdu przywiozłam pewną książkę, której zawartość dziś mam zamiar zgłębić.



2 komentarze: